21 Styczeń 18:00

Straszny dwór

Opera

Operа w 4 aktach. Mova: w jezyku oryginalu

(UA) Диригент-постановник:

(UA) заслужений діяч мистецтв України Mychajlo Dutczak

(UA) Режисер-постановник:

(UA) Роберт Скольмовський (Польща)

(UA) Балетмейстер-постановник:

(UA) заслужений артист України Петрос Малхасянц

(UA) Художник-постановник:

(UA) народний художник України Tadej Ryndzak

(UA) Художник костюмів:

(UA) Малгожата Слоновска (Польща)

(UA) Мечник:

(UA) народний артист України Anatolij Łypnyk

Stepan Tarasowycz

(UA) лауреат міжнародного конкурсу Witalij Zahorbenskyj

(UA) Ганна:

(UA) заслужена артистка України Lubow Kaczala

Natalija Kurylciw

(UA) Ядвіга:

(UA) заслужена артистка України Jana Wojtiuk

(UA) заслужена артистка України Switłana Mamczur

(UA) Дамази:

(UA) Стефан:

(UA) народний артист України Oleh Łychacz

(UA) заслужений артист України Roman Trochymuk

(UA) Збігнєв:

(UA) Чеснікова:

(UA) народна артистка України Ludmyła Sawczuk

(UA) заслужена артистка України Marija Chochłogorska

(UA) Мацєй:

(UA) лауреат міжнародного конкурсу Witalij Zahorbenskyj

(UA) лауреат міжнародного конкурсу Jurij Szewczuk

(UA) Сколуба:

(UA) Марта:

(UA) заслужена артистка України Natalija Wełyczko

(UA) Гжесь:

Jurij Hecko

(UA) заслужений артист України Roman Kowalczuk

(UA) Стара жінка:

(UA) заслужена артистка України Natalija Dacko

(UA) лауреат міжнародного конкурсу Tetiana Wachnowska

Akt I
Odsłona pierwsza:

Koło karczmy rozłożyli się obozem powracający z wojny towarzysze pancerni. Wojna skończona, każdemu spieszno do domu. Dwaj bracia, Stefan i Zbigniew, żegnajassię z towarzyszami broni. Aby w każdej chwili byli gotowi do ponownego wyruszenia w pole, obiecują sobie uroczyście, że nigdy się nie ożenią: „Dobrze, dobrze, panie bracie, przewyborny ten twój plan – nie masz niewiast w naszej chacie, vivat semper wolny stan.
Odsłona druga:

W dworku Stefanai Zbigniewa wszystko już przygotowane na przyjęcie młodych panów. Jakoż nadjeżdżają wkrótce bracia, z rozrzewnieniem witają ojcowskie progi i ponawiają ślub pozostawania w bezżennym stanie. Togospodarstwo bez kobiet zaczyna się Jednak przyjazdem kobiety, a mianowicie ześnikowej, stryjenki młodzieńców. Dowiedziawszy się o powrocie bratanków przyjechała czym prędzej, aby ich ożenić; i to ożenić tak, jak ona sobie tego życzy. Obiecała mianowicie swej przyjaciółce, matce dwóch dorosłych córek, że Stefan i Zbigniew zostanąiej zięciami. Bracia jednak oświadczają stryjence, że postanowili nie żenić się wcale, a jedyną wizytą, jaką złożą w sąsiedztwie, będzie wizyta u Miecznika, u którego ich ojciec zdeponował niegdyś jakąś sumę. Cześnikowa aż podskakuje usłyszawszy to, bo przecież Miecznik ma dwie dorosłe córki. Aby zniechęcić bratanków do tej wizyty, opowiada im, że to „straszny dwór” i że tam straszy. To jednak nie robi na młodzieńcach żadnego wrażenia – Stefan i Zbigniew decydują się pojechać do „strasznego dworu”.

Akt II
Pokój we dworze Miecznika. Obie jego córki w otoczeniu domownic haftują śpiewając: „Spod igiełek kwiaty rosną, mknie za ściegiem ścieg…” Jest to wilia Nowego Roku, zjadą się więc zaproszeni na wieczór goście, a tymczasem dziewczęta zabawiają się wróżbami, która z nich i za kogo wyjdzie w następnym roku za mąż. Oczekując na wróżbę Jadwiga śpiewa piosenkę „Biegnie słuchać w lasy, knieje…” Nareszcie wosk roztopiony, a gdy go wylano na wodę, obu pannom wywróżył mężów rycerzy i gospodarzy, ku wielkiemu zmartwieniu Damazego, który marzy o rączce i posagu Hanny. Patrząc na te wróżby Miecznik opowiada, jak to sobie swych zięciów wyobraża (aria: „Kto z mych dziewek serce której…”). W tym momencie zjawia się Cześnikowa, która chcąc zapobiec możliwemu małżeństwu bratanków z córkami Miecznika, przedstawia ich jako zniewieściałych tchórzy. Posłyszawszy to panny postanowiły spłatać figla braciom. Robi się gwarno -powrócili z polowania myśliwi, a tuż za nimi przybywają Stefan i Zbigniew.
Akt III
Do ogromnej, ponurej i opuszczonej komnaty we dworze
Miecznika wprowadza wieczorem Skoluba starego Macieja.
Prawdziwy spisek został uknuty przez pana Damaicgo dla zakpienia z rzekomych tchórzy i pognębienia ich w oczach panien, które ze swej strony także sobie figla ułożyły. Skołuba uprzedza więc już i tak wystraszonego Macieja, że nocą zepsuty, nie dający się wcale nakręcić zegar wyg¬rywa kuranty, a prababki z portretów zaczynają spacerować. Tu właśnie ma spać Maciej, a jego panicze w sąsiednich pokojach, każdy osobno. Zaledwie Skoiuba wyszedł, a tu rzeczywiście prababki zaczynają się poruszać – nic w tym dziwnego, bo za jednym portretem ukryła się Hanna, a za drugim Jadwiga. Przerażony Maciej chce uciekać, w drzwiach wpada na Stefana i Zbigniewa, którzy śmieją się zjego strachu. Zbigniew zabiera Macieja ze sobą, a Stefan zostaje sam i wspomina dzieciństwo i zmarłąmatkę (aria z Kurantem:
– „Cisza dokoła, noc jasna, czyste niebo…”). Wkrótce powraca Zbigniew, okazuje się, że obaj bracia sąjuż zakochani
– Stefan w Hannie, Zbigniew w Jadwidze. Gdy zaczynają się dziać jakieś niesamowite rzeczy z obrazami i z zegarem, obaj bracia wybiegają, bynajmniej nie przestraszeni, do ogrodu szukać sprawcy tych figlów, a w komnacie zostawiają Macieja, który wreszcie przyłapuje Damazego za zegarem. Po powrocie braci, chcąc koniecznie odstraszyć ich od panien, pan Damazy opowiada im niestworzoną historię o popełnionych ongiś w „strasznym dworze” złych czynach, które ciążą klątwą na domu.
Akt IV
Zbigniew i Stefan, teraz naprawdę odstraszeni złośliwymi słowami Damazego, postanowili odjechać. Stefan żegna się z Hanną nie wyjawiając jej powodu tak nagłego odjazdu. Dopiero Miecznik dzięki słowom Macieja wydobywa z młodzieńców wyznanie, co skłania ich do odjazdu. Po wyjaśnieniach Miecznika bracia postanawiają zostać, zwłaszcza że nadjechał kulig. Zjawia się Damazy i próbuje oświadczyć się o Hannę. Przeszkadzają mu jednak młodzieńcy, którzy wreszcie zdecydowali się sami oświadczyć, każdy o swoją wybraną. Teraz dopiero Miecznik opowiada prawdziwą historię „strasznego dworu”. Okazuje się, że pradziad Miecznika miał dziewięć córek, jedną ładniejszą od drugiej. Młodzież okoliczna rozchwytywała panny, gdy tylko podrastały, a mamy i ciocie z sąsiednich majątków nazwały z zazdrości dwór ten „strasznym dworem”. Skończywszy opowiadanie Miecznik błogosławi obie zakochane pary i już o „ślubach kawalerskich” nie ma mowy.