Wewnętrzność
Teatr bogato zdobiony jak z zewnątrz, tak i wewnątrz skupił w sobie osiągnięcia rzeźby i malarstwa Galicji z końca XIX w. Swoją sztukę zaprezentowali rzeźbiarze P.Wojtowicz, A.Popiel, E.Pietsch, T.Barącz, malarze T.Popiel, M.Harasimowicz, T.Rybkowski, Z.Rozwadowski, S.Jasieński.
Wchodzimy do teatru i rozkoszujemy się widokiem dwunastu płócien (o umownej nazwie "Zawody") pod plafonem foyer (malarze T.Popiel, T.Rybkowski, M.Harasimowicz, Z.Rozwadowski), pozłacaną balustradą drugiego balkonu (kuta z żelaza wygląda jak koronka), palmetami i maszkaronami na ścianach oraz kameami wzdłuż fryzu, które symbolizujągbb Cierpienie, Ofiarność, Wolę, Radość, Smutek, Piękno, Muzykę i Taniec (dłuta E.Pietscha). Od góry przez szklany sufit przebija się przyjemne miękkie światło: za dnia – słońca, w nocy – księżyca i gwiazd. Dlatego w foyer nigdy nie zapadają nieprzeniknione ciemności, co jest bardzo ważne również pod względem praktycznym.
Na poziomie pierwszego piętra znajduje się tak zwana sala lustrzana, której ważnym elementem dekoracyjnym są lustra rozmieszczone naprzeciwko siebie w celu optycznego poszerzenia sali. Nad drzwiami oraz u góry naprzeciwko drzwi wznoszą się cztery postacie kobiece uosabiające Miłość (z amorkiem), Zazdrość (ze żmiją), Macierzyństwo (z dzieckiem), Pychę (z lusterkiem). Dobry nastrój stwarzają obrazy czterech pór roku nad lustrami: wiosny (z kwiatami), lata (z dudką), jesieni (z owocami wśród chryzantem) oraz zimy (z ogniskiem).
Malowidła odźwierciadlają różnorodność świata – zawody, uczucia, charaktery, rodzaje sztuki itp. W dwóch przedziałach sali lustrzanej znajdujemy obrazy części świata, które gromadzą się wokół Europy jako najbardziej cywilizowanej i postępowej na tamte czasy. Europę w postaci chłopca podróżującego z kontynentu na kontytent najdroższymi skarbami obdarzają: Azja – perłami i dziełami artystów japońskich i chińskich, Afryka – diamentem i strusim piórem, Ameryka – złotem (autor M.Harasimowicz).
Trzy panneau plafonu przedstawiają: w środku – Poezję (dziewczyna słuchająca dzwonu) oraz Muzykę i Taniec (dziewczyna z harfą) – po lewej i po prawej. Sala lustrzana otwiera widok na Aleje Swobody, szczególnie piękny wieczorem. Przyjemnie jest przechadzać się po sali w czasie antraktu. Rozlega się jednak trzeci dzwonek i wchodzimy na widownię, do której zapraszają nas Tragedia i Komedia (dłuta P.Wojtowicza), znajdujące się nad białymi marmurowymi schodami z terakotowo-szarą balustradą głównego foyer.
Widownia ma kształt liry (22,5 x 18,5 m) i może pomieścić 1 tys. widzów. Dekoracji wykonało 10 artystów malarzy pod kierownictwem S.Rejchana, z którego manierą artystyczną możemy się zapoznać na przykładzie wąskiego plafonu nad sceną pod tytułem "Apoteoza chwały". Widzimy także dawne godło herbowe Lwowa, kompozycję "Geniusz i anioł" (rzeźbiarz P.Wojtowicz). Uwagę przyciąga plafon na suficie składający się z 10 sektorów z obrazami Gracji, Muzyki, Tańca, Krytyki, Dramatu, Natchnienia, Bachanalii, Niewinności, Iluzji i Prawdy. Pośrodku plafonu skrzy się żyrandol wykonany wg projektu Z.Gorgolewskiego. Tak artystycznie doskonała i droga "broszka" jest swoistym podsumowaniem skomplikowanej pracy mistrza.
Widownia została udekorowana nie tylko malowidłami i rzeźbami, lecz także wspaniałą sztukaterią, pozłotą, rzeźbieniem (rzeźbiarze P.Harasimowicz, P.Wojtowicz, J.Giovanetti, E.Podgórski), które w różnych wariacjach zdobią trzy balkony. Loże parteru obramowane kolumnami. Pierwszy balkon ozdobiony dwudziestoma unikatowymi obrazami na szarym marmurze. Drugi balkon "podtrzymują" atlanty i kariatydy, trzeci – hermy.
Scena posiada dwie kurtyny: przeciwpożarową o wadze ponad 12 ton, i dekoracyjną. Ta ostatnia wykonana przez polskiego malarza H.Semiradzkiego (1843-1902) należy do unikalnych dzieł sztuki znajdujących się we Lwowie.
Zastanawiając się nad wystrojem widowni Teatru miejskiego Z.Gorgolewski postanowił uzupełnić jej wystawność kurtyną obrazową (podobną do kurtyny H.Siemiradzkiego w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie). W roku 1898 Z.Gorgolewski wysłał list z propozycją do H.Siemiradzkiego, który pod względem sławy nie ustępował J.Matejce, był profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu i członkiem honorowym wielu akademii europejskich (od roku 1872 mieszkał w Rzymie).
H.Siemiradzki pracował nad kurtyną prawie przez rok i skończył pracę w czerwcu 1900 roku. Kurtynę wystawiono w Rzymie i Warszawie, lecz nie zdążono przywieźć na otwarcie teatru. Po raz pierwszy widzowie zobaczyli ją 13 stycznia 1901 roku. Oto jak przedstawił kurtynę "Muzy na Parnasie" sam autor: "Centralna figura przedstawiona na tle świątyni Apollina – boga sztuk pięknych i poezji – uosabia natchnienie w postaci Pytii.
Z tajemniczych oparów wyrywających się z głębi ziemi tworzy się i podnosi do góry uskrzydlone Wyobrażenie (Fantazja).
Siła równoważąca Wyobrażenie w toku świadomej twórczości – Rozum – jest przedstawiona w ubraniu Minerwy z wagą w ręku sybolizującą równowagę i stoi po drugiej stronie trójnogu delfijskiego.
Po prawej stronie na tle smutnego krajobrazu tłum ludzi, którzy gonią za złudnym szczęściem: Fortuną, Sławą i Miłością – podstawowymi dźwigniami tragikomedii świata. Alegoryczna postać Historii lewą ręką wskazuje na tę szaloną pogoń, a w prawej trzyma książkę ze słowami: "Tak było, tak jest – czy tak zawsze będzie?". Grupę uzupełniają postacie Tragedii i Komedii.
W lewej części kurtyny: kobieta w płaszczu opierająca się na harfie i patrząca na postać Natchnienia uosabia dramat muzyczny (Operę).
Podwójną istotę Opery wyjaśniają przedstawione obok Poezja (z lirą w ręku i w wieńcu laurowym) oraz muzyka w postaci klasycznej Syreny półkobiety-półptaka. Operę dopełniają Opera komiczna (operetka) – młoda, figlarnie uśmiechnięta kobieta trzymająca lirę z komiczną maską, oraz Taniec”. Swego czasu artysta prosił dyrekcję teatru o publikację tej interpretacji obrazu. W tym celu wydano specjalne ulotki.